Oświadczenie Nokaut jak testament pisany przed śmiercią.

W dniu wczorajszym Nokaut wydał oficjalne oświadczenie, w którym czytamy:

W dniu 30 stycznia wiele czołowych serwisów internetowych dostało od Google tzw. „filtr”, oznaczający, że wyniki wyszukiwania z tych serwisów tymczasowo pojawiają się kilkadziesiąt pozycji niżej niż dotychczas, niezależnie od hasła.

Nokaut.pl w trybie natychmiastowym podjął współpracę z Google nad szybkim przywróceniem porównywarki na czołowe pozycje, dostosowując się do nowego podejścia w zakresie polityki oceny linków pozycjonujących. Mamy nadzieję, że efekty tych działań będą widoczne w ciągu najbliższych dni. Dotychczas Google skupiało się na ocenie wartości linków bezpośrednio na stronach, które takie linki zamieszczały i to one były głównym obiektem ewentualnych restrykcji ze strony Google. Te działania nie przynosiły zamierzonych skutków, ponieważ ciągle powstawały nowe linkujące witryny. Ze strony Google była to swego rodzaju walka z wiatrakami, a dla firm – które chciały konkurować o pozycje w wyszukiwarce – jedyna szansa na nawiązanie konkurencji.

W naszej opinii Google dokonało dość drastycznego, odważnego, ale słusznego kroku. Popieramy działania Google polegające na poprawianiu jakości wyników wyszukiwania – i to mimo tego, że chwilowo sami ponieśliśmy konsekwencje prowadzonej przez wyszukiwarkę akcji. Konkurowanie o pozycje w Google ma teraz szansę na to, by polegać na faktycznym konkurowaniu jakością serwisu, co sprawia, że w zmianie podejścia do problemu ze strony Google widzimy szansę również dla serwisu Nokaut.pl.

Porównywarki cen są bardzo cennym narzędziem dla każdego konsumenta, dostarczając mu unikalnej treści. W jednym miejscu informują o milionach produktów, umożliwiając dotarcie do ich danych technicznych, zdjęć, opinii czy innych szczegółów na ich temat. Pozwalają też na sprawdzenie opinii o sklepach, weryfikację ich wiarygodności oraz to, co jest w zasadzie najważniejsze – na porównanie w jednym miejscu ofert sklepów nie tylko według ceny, ale także innych kryteriów – lokalizacji, dostępności czy oceny sklepu.

Dostajemy sporo sygnałów od naszych użytkowników o utrudnieniach związanych z działaniem Google, zwłaszcza tych, którzy wchodzili do serwisu Nokaut.pl przez tę wyszukiwarkę. Użytkowników przyzwyczajonych do wpisywania nazwy produktu lub kategorii w Google i trafiających do Nokaut.pl tą drogą, zapraszamy teraz bezpośrednio do nas.

Mnie najbardziej zastanowił fragment związany z przyznaniem racji Google czyli ten:

Popieramy działania Google polegające na poprawianiu jakości wyników wyszukiwania – i to mimo tego, że chwilowo sami ponieśliśmy konsekwencje prowadzonej przez wyszukiwarkę akcji. …

Jak to - popierają? Nokaut już nie chce być wysoko w SERP? Jakoś odnoszę dziwne wrażenie, że jedno (bycie wysoko w SERP) i niekupowanie linków (nie stosowanie zakazanych przez Google technik) to dwie sprzeczne ze sobą sprawy. Na dłuższą metę Nokaut lizaniem tyłka nic nie wygra bo albo będą robili dalej co robią i będą wysoko w SERP albo będą działali w zgodzie z wytycznymi Google a wtedy konkurencja ich prześcignie. Czy wtedy będą mieli pretensje do Google, że nadal są nisko ? Chyba nie zanosi się na to by Google się ugięło pod naporem przyszłych argumentów więc dla mnie oświadczenie Nokautu i podjęte przez nich działania oznaczają śmierć tej porównywarki.

9 Responses to “Oświadczenie Nokaut jak testament pisany przed śmiercią.”

  1. Bartek Says:

    Tym sposobem klienci/gracze seo dużego formatu, staną się klientami adwords dużego formatu. Wpadnie kilka baniek i zwróci się koszt dłubaniny speców z Google Search Quality Team.

  2. wostrek Says:

    Nokaut nie może kontynuować tego, co robiło do tej pory bo to już może nie przynieść oczekiwanych efektów a lizanie tyłka to tylko dyplomatyczne przyznanie się do błędu - Nokaut zrobił to, czego oczekiwało po nim Google. Wróżenie gdyńskiej spółce śmierci jest w mojej ocenie zdecydowanie przedwczesne.

  3. admin Says:

    @Bartek
    Dobry komentarz ;)

    @Wostrek
    Oczywiście, że dziś to wróżenie. Stwierdzam tylko, że jeśli utrzymają w mocy swoje decyzje wynikające z oświadczenia to oświadczenie jest jak testament. Oczywistym jest, że będą robili wszystko by pozostać na rynku - jednak próba postępowania zgodnie z wytycznymi może jedynie skutkować pretensjami o zbyt niską pozycję w SERP a wtedy w odpowiedzi dostaną, że “algorytm orzekł jako widać” i dalej pozostaną gdzieś w otchłani.

    Ich polityczne lizanie tyłka nic nie da. Inni przynajmniej trzymają fason.

  4. wostrek Says:

    Pozostali trzymają fason, a może po prostu nie bardzo wiedzą jak zareagować. Skoro Nokaut pierwszy wpadł na pomysł przeprosin to teraz pozostali zapewne będą wyłącznie śledzić bieg wydarzeń. Nie można wykluczyć scenariusza, który zakłada, że to właśnie Nokaut wyjdzie z całego zamieszania najlepiej spośród poszkodowanych.

  5. admin Says:

    @Wostrek

    Masz rację, że nie można niczego przesądzać i być może będzie taki scenariusz jak napisałeś. Jednak moje doświadczenie i wieloletnie obserwacje pozwalają mi na stwierdzenie, że Google dba jedynie o własne interesy i w związku z tym nie będzie takiego scenariusza jaki opisujesz a będzie taki jaki ja opisałem.

  6. gdaq Says:

    Mi tez spodobala sie ta wypowiedz. Dziekujemy google, ze usuneliscie nasza strone z wyszukiwarki nalezalo sie nam :)

  7. BoTak Says:

    wszystkie strony są równe ale są też równiejsze :)
    za chwilkę wyjdzie porównywarka Googla i wyłapie cały ruch …

    tylko :
    duże firmy jak te handlujące RTV i AGD oraz te “nie dla idiotów” mają kontrakty w Chinach, plany sprzedażowe, statki z kontenerami płynące do Polski …

    czy Google nie chce ich zmusić do olbrzymich wydatków na AdWords ?
    czy to nie gra, szantaż i próba wymuszenia ?

    Google mówiące o etyce, prawidłowościach w e-biznesie …
    nagle WYMIERZA KOPA W KROCZE !?

  8. Jacek Chulist Says:

    Sam fakt wydania oświadczenia przez Nokaut odczytywałbym tylko jako działania PR, nic więcej. Napisali to, co napisać musieli. Nie wyobrażam sobie, by można było sformułować wypowiedź inaczej. Nie doszukiwałbym się tutaj żadnych faktycznych zapowiedzi przyszłych działań.

    Gdaq napisał: “Dziekujemy google, ze usuneliscie nasza strone “. Zupełnie inaczej rozumiem sens tej wypowiedzi. Z całego kontekstu ja raczej bym w sposób uproszczony skrócił: “Dziękujemy Google za zajęcie się spamem, chcieliśmy robić dobrze, ale skoro inni spamowali to i my musieliśmy - teraz będziemy cacy.”

    I co z tego wynika? Ano nic, przecież dalej wszyscy będą napierdzielać SWLami a Nokaut i inni zawsze usprawiedliwiać się będą mogli, że G. nic nie zrobił, inni spamują to i oni są zmuszeni.

  9. FoldPage Says:

    Tak to niestety wygląda..
    Chcesz istnieć w Google pod ciężkie hasła ładuj SWL’e
    Mimo wszystko odważna deklaracja i dość głośno cytowana, więc jakiś efekt PR na pewno dała;]

Zostaw komentarz