Mój czas poświęcany mojemu biznesowi.

Występują:

k - klient,

p -pozycjoner

Jak to zwykle bywa e-mail z zapytaniem ofertowym rozpoczęty był od przedstawienia firmy, planów rozwojowych… i zakończono zapytaniem o wycenę usług SEO.

Zadzwoniłem więc by zaproponować spotkanie:

p - Dzień dobry… nazywam się… dzwonię w sprawie zapytania odnośnie pozycjonowania Państwa witryny. Chciałbym się spotkać by wyjaśnić Państwu wszystkie aspekty związane z tą usługą… w tym możliwości i zagrożenia wynikające z tego rodzaju usługi. Pozwoli to Państwu na świadomy wybór najlepszej dla Państwa metody uzyskania celu. Samo pozycjonowanie to proces długofalowy i należy wspólnie obrać odpowiednia strategię uzyskania celu a także strategię kosztów.

k - Jaki poniesiemy koszt w związku ze spotkaniem ?

p - spotkanie jest bezpłatne i niezobowiązujące dla żadnej ze stron. Wymaga jedynie poświęcenia godziny, dwóch na takie spotkanie.

k - czy przed spotkaniem możemy liczyć na jakąś wycenę ?

p - Nie. Obawiam się, że moja wycena nie będzie rzetelna. By móc rzetelnie przedstawić ofertą (czyt: by móc dobrze służyć swoją radą) najpierw muszę poznać Państwa branże, Państwa grupę docelową klientów, etc. … wtedy przedstawię plan działania, wycenę usługi w kilku wariantach a Państwo dokonacie świadomego wyboru co do wariantu.

k - Rozumiem… Muszę ustalić takie spotkanie ze swoją szefową. Oddzwonię do Pana.

Po kilku godzinach:

(dryń, dryń…)

k - Witam. Niestety szefowa nie znajdzie nawet jednej godziny czasu na spotkanie z Panem.

p - Dziękuję. W razie potrzeby pozostaję do dyspozycji…

Jej “rozumiem” wypowiedziane wcześniej miało więc zupełnie inne znaczenie niż to, którego mnie uczono.

Jak zwykle takie tematy pozostawiam Wam do przemyślenia (bez moich komentarzy).

5 Responses to “Mój czas poświęcany mojemu biznesowi.”

  1. Mucha Says:

    wydaje mi się że chodź będziesz najlepszym pozycjonerem to nie będziesz dobrze potrafił się sprzedać znać rynek w aktualnym momencie itd. itp. w tym okresie - zresztą do dziś to obserwuje (mimo “kryzysu”) rządzi sprzedawca a nie klient… więc po co dodatkowe nakłady jak i tak nie jesteś wstanie obsłużyć aktualnych klientów… reklamę - jakaś mała analogia do pozycji top w wyszukiwarce robi się jak nie ma klientów

    Pozdrawiam

    /Mucha

  2. nizki Says:

    Oj, kolega ma chyba małe doświadczenie w sprzedazy B2B. Kolega “poległ” w pierwszej potyczce na zewnętrznych szańcach twierdzy:
    1. Nawet nie spróbowano połączyć się bezpośrednio z szefową firmy. Lub w inny sposób skontaktować się z nią, np. wysłaniem maila z zaproszeniem na spotkanie na skrzynkę szefowej.

    2. Nie ma pewności, czy osoba odbierająca telefon w ogóle porozmawiała o tym z szefową:
    a) bo jej się nie chciało,
    b) bo zapomniała,
    c) bo ma inną, ulubioną firmę SEO i wszystkie pozostałe “spuszcza na drzewo” zasłaniając się szefową?

    3. Jeśli nawet przekazała szefowej prośbę o spotkanie, to:
    a) na ile wiernie przekazała argumentacje na rzecz spotkania?
    b) na ile zrobiła to z przekonaniem (czy sama była przekonana do sensu takiego spotkania)?

    4. Nie dowiedziano się, DLACZEGO szefowa nie chciała się spotkać:
    a) SEO nie jest dla niej ważne,
    b) wcześniej spotkała się już z inną firmą i:
    - uważa, że wie już wszystko,
    - jest już przekonana do tamtej firmy i tylko chce zweryfikować poziom cenowy,
    c) akurat ma inny ważny problem na głowie i spotkanie TERAZ nie jest możliwe?

    Tak więc zamiast zwalać swoje niepowodzenie na na klienta (”jaki ten klient nieiświadomiony”) warto się zastanowić, czy samemu wystarczająco zaangażowano się w temat i wykorzystano wszystkie możliwości?

  3. admin Says:

    Nie poległ.

    “Kolega” ma dość “budowania klientom biznesów”. Klient nie chce się spotkać - to jego problem. Zamiast wyjaśniać na siłę tumanowi co oznacza oferta za 20 zł. na jego biurku “kolega” woli poświęcić czas klientowi, który poważnie podchodzi o swojej firmy, do spotkania i do “poświęcania czasu” swojej firmie.

  4. nizki Says:

    No cóż - nie będę dyskutował z kim, to prezentuje takie podejście (wyzywanie potencjalnych klientów od tumanów). I nie tu będę szukał usługodawcy SEO do powstających 3 serwisów internetowych.
    dla mnie EOT

  5. admin Says:

    Tuman - to Ciebie dotknęło ? ;)

    Trzy serwisy nie robią na mnie wrażenia. Jakbyś wymienił 33 albo 333 to może i bym żałował.

Zostaw komentarz