Ma sąsiad Facebooka mam i ja

Zastanawia mnie fenomen zakładania kont na Facebook szczególnie gdy są to konta firmowe (zresztą tym prywatnym też się dziwię).
Kiedyś była Nasza-Klasa.pl i to jakoś mogłem zrozumieć - odnowienie kontaktów z czasów szkolnych. Jednak Facebook jest czymś zupełnie innym.

Jak to jest? Firma zakłada konto na Facebook najpierw nagania tam swoich klientów a później się cieszy z ilości wejść z Facebook na swoją stronę firmową? Czy aby nie szkoda pary?

Krótko ale treściwie - mam nadzieję, że ktoś się wypowie w materii kont firmowych na Facebook.

9 Responses to “Ma sąsiad Facebooka mam i ja”

  1. Wilk Says:

    Firmom nie ma co się dziwić - jest nowy kanał reklamowy (a że jedni go wykorzystują dobrze, inni źle - i tych drugich jest wiecej - to inna rzecz). Dziwić się trzeba tylko osobom prywatnym. Zwłaszcza tym, którzy te firmy dodają do znajomych.

  2. Paweł "Ghoran" Leśkiewicz Says:

    Żaden ze mnie specjalista, ale tak z obserwacji:
    1. Przede wszystkim moda.
    2. Fajnie jest powiedzieć szefowi, że mamy konto na FB i jesteśmy nowoczesną firmą istniejącą w internecie.
    2. Fajnie jest powiedzieć szefowi, żeby dał kasę na dwa iPady to się zrobi konkurs i będziemy mieli ileśtamtysięcy “lubisiów” na FB.
    3. Pisałem już coś o modzie na social media?

    Myślę, że niedługo przyjdzie czas kiedy szef spyta: “No dobra. Mamy konto na FB, pracownicy tam zerkają w godzinach pracy/płacimy temu tam, żeby tam siedział non stop, wydaliśmy parę tysięcy na iPady… i co z tego?”.

    Bo póki co to można znaleźć fajne przykłady marketingowego wykorzystania FB, pozycjonowania marki etc. etc. ale to chyba jednak wyjątki od reguły brzmiącej “kto ma więcej fanów ten fajniejszy” (nawet jeśli ci fani tylko i wyłącznie są).

  3. admin Says:

    @Wilk - chyba nie zrozumiałeś skrótu w jakim opowiedziałem swoje wątpliwości.

    Czy sądzisz, że to działa tak: nieznana nikomu firma zakłada konto na FB i ma nagle tysiące odwiedzin ? Skąd te odwiedziny na FB im się biorą?

    Porównując to do wyszukiwarki: zdobywam wysokie pozycje w SERP i mam odwiedziny nawet jeśli jestem mało znaną firmą - a na FB skąd one się wezmą?

    Według mnie firmy zakładają konta na FB i marnują swój potencjał na skierowanie tam swoich userów zamiast kierować ich prosto do swojej strony.

  4. Wilk Says:

    Zrozumiałęm, zrozumialem, tyle, ze to działa w dwie strony. Z jednej trudno jest zdobyć tą pierwszą grupę “znajomych”, z nikąd się nie wezmą. Ale gdy już oni sie znajdą, ich znajomi sprawdzając “kogo mają nasi kumple w znajomych” widzą logo. Choć oczywiście większość firm tego pierwszego etapu nie bierze pod uwagę.

  5. Szern Says:

    Dostrzegam pewną, nazwijmy to modę na FB. Poważne agencje reklamowe mają w portfolio realizacje na fejsie i za ciężki szmal sprzedają takie kampanie poważnym klientom. Czasami nawet podobno to się opłaca.
    Skoro jest rynek (klienci) na takie usługi, to i oferenci się znajdują i wszystko jakoś się kręci.
    Być może świadczy to w jakimś stopniu o poziomie speców od marketingu w większych (bo przecież nie napiszę “poważniejszych”) firmach.
    Acha, mam podejrzenia, że wiem, dlaczego tak się dzieje.
    FB można łatwo zaofertować: tylu fanów za tyle złotych. I sprzedajemy fana za trzy złote. Są chętni? Każdy marketyngowiec to zrozumie: tyle wkładasz, tyle wyjmujesz.
    Z SEO już nie ma tak lekko. Czasami przetłumaczenie związku pomiędzy budżetem (w dodatku nie ustalanym całkowicie sztywno) i efektami (niegwarantowanymi, zależnymi od wielu czynników onsite i offsite, produktu itp.) przerasta możliwości pojmowania topowego specjalisty od marketingu…

  6. Denis Says:

    Pierwszy raz w internecie czytam o tym, że marketing Facebookowy nie jest skuteczny. Chyba, że źle zrozumiałem przesłanie autora.

    W moim przypadku Facebook idealnie nadaje się do promowanie spotkań piłkarskich klubu piłkarskiego, w którym działam co przynosi ogromny korzyści finansowe z zerową inwestycją. Nie licząc czasu i zużytego prądu ;)

    No, a Facebook jak Facebook. Jeśli coś jest modne to ludzie chcą z tego korzystać.

    Pozdrawiam

  7. admin Says:

    To dobrze, że pierwszy raz o tym czytasz. Lubię mieć kontrowersyjne zdanie. Wracając do meritum - nie twierdzę, że marketing na Facebook nie jest skuteczny. Twierdzę, że gdyby włożyć tyle samo wysiłku w marketing “u siebie” skutki byłyby dużo lepsze.

    Dla zobrazowania swojego zdania zapytam: czy gdybym założył konto klubu piłkarskiego i nie skierowałbym tam swoich znajomych poprzez reklamę tego konta to czy takie konto byłoby skuteczną reklamą marketingową?

  8. Noname Says:

    FB jest takim samym źródłem ruchu jak np. SERP, czy dworzec centralny. Z Google ponoć korzysta 90% internautów, z FB 65%. Teraz możesz wkładać wysiłek w marketing “u siebie” - jak to określiłeś, a de facto jest to marketing w np. Google, w ulotki na centralnym, w banery, itd.. ale to wszystko nie jest żadnym marketingiem “u siebie” tylko u kogoś (chyba, że jesteś O2 i mielisz tego samego usera wiele razy). I taki FB jest jednym z miejsc, gdzie możesz się reklamować, gdzie możesz szukać swoich klientów niezależnie od innych kanałów.

    1. Zakładasz konto klubu piłkarskiego na FB i działając w ramach FB starasz się aby było ono popularne na FB, dzięki temu zdobywasz klientów.

    2. Zakładasz stronę www klubu piłkarskiego i pozycjonujesz ją w Google, dzięki temu zdobywasz klientów.

    3. Roznosisz ulotki z nr telefonu na dworcu i dzięki temu zdobywasz klientów.

    4. itd..

    Wszystko możesz mieszać, 1-2-3 łączyć ze sobą, o ile oczywiście będzie to miało sens i nie będzie się marnowało wysiłku.

    Zwykle bez sensu jest pozycjonować swoją stronę w Google i z niej odsyłać do FB aby zdobić fana, po to aby ten fan wziął telefon i do nas zadzwonił. Choć na początku, zanim nie zbierze się pierwszej grupy fanów, ciężko jest tylko wewnątrz samego FB działać.

    Na pierwszy rzut oka idiotyczne wydaje się zachęcanie na antenie jakiegoś radia ‘polubcie nas na FB’, ale z drugiej strony każdy taki fan ma swoich znajomych, którzy śledzą jego aktywności i są dzięki temu szanse na znalezienie nowego odbiorce, poza tym, którego i tak mamy bo nas polubił po naszej namowie na antenie (tak nas już słuchał).

    Tak jak ze wszystkim trzeba pomyślunku i dobrej analizy.

  9. Pawka Says:

    Takie czasy, ale zobacz, juz Facebook sie konczy, krotko to trwalo :)

Zostaw komentarz