Google Percolator

W wirze dyskusji o ostatnich zmianach w SERP społeczność PiO jakoś nie dostrzegła ważnego wydarzenia. Otóż na TheRegister.co.uk pojawiła się wzmianka o nowym pomyśle Google wykorzystanym tym razem do naszego kochanego SERP. Webhosting.pl opierając się o wcześniej podane źródło opublikowało własny artykuł. Czytamy w nim między innymi:

W udzielonym serwisowi The Register wywiadzie, Eisar Lipkovitz, starszy dyrektor inżynierii Google’a, wyjaśnił, że w przeszłości indeks wyszukiwania Google’a był budowany poprzez serię wsadowych operacji. MapReduce odwzorowywała zadania na wielką liczbę rozproszonych maszych, przydzielając im składowe zadania, po czy całość redukowała do jednej kalkulacji. Roboty Googl’a dostarczały danych z Sieci ? stron i linków ? a MapReduce jednorazowo przetwarzało cały ten zbiór danych, ustalając np. pozycję strony w rankingu wyszukiwania. Przyrostowe aktualizacje indeksu w MapReduce nie były możliwe. Za każdym razem trzeba było obliczać całość, ponieważ nowo znalezione strony mogły mieć linki do reszty Sieci.

Uważam, że to spora zmiana. Dzięki niej będziemy mieli okazję szybciej obserwować zmiany w SERP a to oznacza, że już nie trzeba będzie oczekiwać tygodniami na efekt naszej pracy. Tak więc obserwujmy czy aby nasze działania nie są widoczne w SERP już następnego dnia ;)

2 Responses to “Google Percolator”

  1. Disconnect Says:

    Na PiO chyba tylko dwie osoby zauważyły, że mamy nowy silnik który opisałeś. U siebie na blogu starałem się luźno “wygdybac” co by było gdyby aktualna afera w serpach była spowodowana właśnie owym wprowadzeniem nowego silnika.

  2. admin Says:

    Nie mam czasu na to by opisywać wszystko co bym chciał i z taką rzetelnością z jaką bym chciał.

    Faktem jest, że chyba tylko mkane prawidłowo opisał obecny update i dostrzegł powiązania pomiędzy tym co widać s SERP z niektórymi wydarzeniami w necie -> http://mkane.antygen.pl/seo/google-moje-przemyslenia-o-ostatnich-wydarzeniach/ i nikt inny na PiO chyba tego lepiej nie skojarzył - taki przynajmniej miałem donos ;)

Zostaw komentarz