cudowny medalik

Już wielu pisało o “cudownym medaliku”. Mnie zaś przeraża ilość wyświetleń reklamy tego medalika. Pojawia się ona wszędzie i na każdych portalach www nie mających nic wspólnego z jakąkolwiek cudownością czy też Świętością. Dowodzi to o zaawansowanej kampanii reklamowej a także tego jak celnie skierowana jest kampania adwords.

Czy w internecie naprawdę siedzą mohery i kupuję ten medalik ?

Gdzie jest fabryka, która z blaszek tłucze tysiące sztuk tego medalika ?

Kto zarabia na ludzkiej naiwności ?

Nie mam nic przeciwko religii, nie mam nic przeciwko Świętościom ani nic przeciwko Świętym Medalikom. Mam natomiast dużo przeciw tym, którzy tłuką z blaszek repliki cudownego medalika i sprzedają także “moją Świętość” (moją religię) w bezczelny sposób robiąc do tego komercyjną reklamę.

To śmierdzi komercją a nie Świętością.

Warto może jeszcze dodać, że tę “moją religię” sprzedaje: Fundacja Instytut Edukacji Społecznej i Religijnej im. Ks. Piotra Skargi z siedzibą w Krakowie przy ul. Augustiańska 28, która to w swoich celach statutowych posiada zapis: promowania i ochrony chrześcijańskich wartości cywilizacyjnych w społeczeństwie. Ładny mi cel statusowy … No cóż - “pozazdrościć” tylko pomysłu komercjalizacji religii.

p.s. - czy teraz mohery zaatakują mój blog ? ;)

4 Responses to “cudowny medalik”

  1. Name Says:

    wydaje mi się, że ten medalik jest za friko, nie trzeba kupować, podajesz adres i przesyłają,
    dopiero po kilkunastu dniach otrzymujesz wypełniony druk przekazu z prośbą o datek na zbożny cel, a jak wiadomo od takich osób łatwi wyciągnąć pieniądze, my pomagamy tobie cudownym medalikiem za friko = ty pomóż nam przelewem…

  2. admin Says:

    Pewno masz rację co do “sprzedaży”.

    Mnie najbardziej w tym wszystkim irytuje “sprzedaż” religii - bo tak nazywam wykorzystywanie naiwności ludzkiej a także działania czysto marketingowe podjęte w tym przypadku.

  3. etam Says:

    Religia katolicka była i będzie komercją. Nic na to nie poradzisz.

  4. admin Says:

    To mnie właśnie przeraża.

    Nie ukrywam, że medalik to ledwo drobny przypadek. Takim najdobitniejszym przykładem jest sługa Boży mający oddać się bogu i żyć w pokorze - oczywiście “ojciec dyrehtor Rydzyk”.

    Jestem ciekaw ile przykazań złamał i łamie “ojciec dyrehtor”. Ktoś się odważy na przemyślenia ?

Zostaw komentarz