Bluerank vs Blackrank

Bluerank opublikował dość intrygujące wyniki badań opracowane przez IMAS. Intrygujące są badania ale jeszcze “ciekawsze” są wnioski wyciągane z tych badań.

Pod nazwą “Raport wyników wyszukiwania a satysfakcja użytkowników” Bluerank przesyła internautom bardzo stronnicze opinie na temat wykonanych badań.

Wśród wielu opinii uwagę przykuła taka:

Jedną z przyczyn takiego stanu rzeczy mogą być niuczciwe praktyki SEO, za sprawą których serwisy niższej jakości pojawiają się wysoko w wynikach wyszukiwania. Działania w obrębie tzw. black hat SEO, takie jak: wykorzystywanie systemów wymiany linków, stosowanie ukrytego tekstu na WWW lub osobne strony tworzone specjalnie dla robotów Google? sprawiają, że internauci zorientowani na znalezienie (za pomocą wyszukiwarki) konkretnych materiałów mają mniejsze zaufanie do wyświetlanych w Google wyników.

Śmiem twierdzić, że Bluerank jest kolejnym “białymczarnoskórym“, o którym pisałem wcześniej.

Bluerank narzeka na pozycjonowanie a sami zajmują się … pozycjonowaniem. Bezpośrednio na ich stronie można wyczytać, że:

Pozycjonujemy serwisy WWW umieszczając je w czołówce naturalnych wyników wyszukiwania…

a ja jestem wstanie udowodnić, że Bluerank stosując “białe techniki” nie jest wstanie dotrzeć do pierwszej trzydziestki wyników (nie wspominając o czołówce).

Tak więc - jeszcze raz potwierdza się, że o “legalnych” technikach krzyczą ci co najmniej potrafią.

Rzucam rękawice firmie Bluerank - kto wejdzie do czołówki i kto utrzyma się w czołówce na dowolnie wskazaną frazę - choć nie spodziewam się odzewu z ich strony.

Czy zatem nie warto pozostawić wybór technik świadomemu klientowi ? Z raportu Bluerank wnioskuję, że nie stać ich na taki kawałek prawdy o SEO. Według nich łatwiej sprzedaje się usługę nieświadomemu klientowi - stąd ten ich raport.

10 Responses to “Bluerank vs Blackrank”

  1. Pozycjonowanie websukces.net Says:

    nie nieświadomemu a wprowadzonemu w bład klientowi ;)

  2. admin Says:

    Nieświadomy - to jeden rodzaj klientów a wprowadzony w błąd to drugi rodzaj klientów.

    Sądzę że Bluerank rozumie, że obydwie grupy klientów są po prostu “łatwiejsze” w obsłudze - czyli łatwiejsze w naciąganiu na niepotrzebne koszty.

  3. Bielack Says:

    Ładnie wygląda też słowo “tymczasowo” we fragmencie dotyczącym mniejszego zaufania do wyników wyszukiwania przez ludzi z wyższym wykształceniem:

    Prawdopodobnie jest to rezultat większej świadomości osób solidnie wykształconych, odnośnie praktyk SEO uznawanych przez Google za niewłaściwe, a wpływających (tymczasowo) na wyniki wyszukiwania.

  4. admin Says:

    @Bielack - bardzo słuszna uwaga.

    Cały ich raport jest bardzo stronniczy.

  5. Lexy Says:

    Cóż mogę napisać… “trochę się zgadzam” z Tobą ;-)

    Wnioski są mocno naciągane. Niby czemu osoby wykształcone mają mieć większą świadomość dot. SEO? Owszem, mogą być bardziej wszechstronni, ale temat SEO nadal nie jest zbyt popularny i wiedzy o nim nie wiązałabym ani z wiekiem, ani z wykształceniem.

  6. admin Says:

    Jeśli jeszcze wiedzieć, że Bluerank jest członkiem IAB - to już naprawdę można “trochę się ze mną zgodzić”.
    Co prawda - jestem daleki od popierania technik, które mogą zaszkodzić klientowi - ale jeśli te techniki mogą pomóc (np. umiejętne stosowanie SWL) to dlaczego z nich nie korzystać ? Tylko dlatego, że jest to niezgodne z wytycznymi Google?

    Google samo łamie swoje wytyczne - choćby poprzez Google News (news.google.com), które łamie wiele wytycznych jakościowych.

    Dziwne też, że taki sam serwis (system newsów pochodzących z RSS) dostaje bana - czyżby tylko dlatego, że jego właścicielem nie jest Google? To się nazywa hipokryzja.

    Abstrahując od wytycznych Google - naprawdę nie rozumiem dlaczego nie stosować SWL, jeśli ich umiejętne stosowanie daje wymierne korzyści moim klientom.

  7. Wyniki wyszukiwania Google a satysfakcja użytkowników - Lexy's SEO blog Says:

    […] Bluerank vs Blackrank […]

  8. Tomson Says:

    Nie ważne co się pisze, ważne że się pisze i potem o piszącym się pisze, np. tutaj albo gdzie indziej, tak żeby o piszącym pisało coraz więcej osób i do jak największej liczby osób dotarło to co się napisało :) Dziś na główną gazeta.pl trafiło http://technologie.gazeta.pl/technologie/1,82011,6125305,A_czy_Ty_ufasz_Google__.html . Aha, trzeba jeszcze pisać tak, żeby to mądrze brzmiało, przynajmniej dla tych nie wiedzących o czym jest napisane.

  9. Rob Says:

    Każdy kto się zajmował jakimikolwiek badaniami wie, że na podstawie przedstawionych wykresów nie można wyciągać żadnych wiarygodnych wniosków. Nie wiemy przede wszystkim jaka jest najmniejsza istotna różnica dla przedstawionych grup wiekowych. Być może wyniki nie różnią się statystycznie. Taka sytuacja miała by miejsce gdyby NIR wynosił przykładowo 20. Dwója dla Bluerank za przedstawianie wyników!!!

  10. 13mhz Says:

    Jako internauta świadomie klikam wyniki z pierwszej dziesiątki, bo zawierają treść utworzoną przez ludzi myślących, którzy podjęli świadome działania aby ich treść się tam znalazła. Specjalistom od relatywizmu etycznego i podpierdalaczom mówmy stanowcze NIE!

Zostaw komentarz