Bezpieczne metody pozycjonowania.

   Wiele firm twierdzi, że stosuje tylko bezpieczne metody pozycjonowania. Do tych “niebezpiecznych” zalicza się cała masa metod, które określane są jako działania “black hat seo” (”black seo”). Czy jednak istnieją bezpieczne metody pozycjonowania?

Spójrzmy na to od strony najważniejszego czynnika mającego wpływ na pozycję czyli na link (przynajmniej co do wagi tego czynnika nie ma wątpliwości).  Czy widząc link w internecie (na forum, stronie www, gdziekolwiek) jesteśmy w stanie odróżnić czy link jest wstawiony sztucznie czy nie? Dzisiejsze narzędzia do umieszczania linków w internecie są coraz bardziej skomplikowane a ich metody umieszczania linków są coraz bardziej zbliżone do “naturalnego umieszczenia” linka. Czytając treść możemy tylko się domyślać, że cały wpis a co za tym idzie i link zostały prawdopodobnie zamieszczony przez automat. Rozróżnienie czy link jest napisany przez internautę czy też przez pracownika firmy SEO udającego internautę czy też przez jakąkolwiek dodawarkę staję się niemożliwe. Zatem twierdzenie, że “moje metody dodawania linków są bezpieczne” jest zwykłym marketingowym kłamstwem gdyż takiej metody nie ma.

Oczywiście inną sprawą są techniki w oczywisty sposób narażające strony klienta na usunięcie z SERP takie jak cloaking, ukrywanie treści, ukrywanie linków, których nie należy stosować ale twierdzenie, że pozostałe metody są bezpieczne (że stosuje się tylko bezpieczne metody) jest nieprawdą. Każda metoda pozycjonowania niesie zagrożenie a stosowanie automatów (dodawarek) to tylko możliwość wykonania tańszej usługi (niższy koszt usługi). Zatem ci, którzy twierdzą, że nie stosują SWL albo kłamią albo są drożsi od konkurencji.

Nie bez znaczenia jest też twierdzenie “stosuję bezpieczne metody pozycjonowania”. Dla mnie ono oznacza, że ktoś świadomie wprowadza w błąd klienta. Zagrożenia są i należy każdego klienta o nich poinformować!. Jeśli ktoś tego nie czyni - znów kłamie.

Co należy rozumieć gdy się słyszy: “nie stosuję SWL, nie stosuję Xrumera, nie stosuję dodawarek” ? Znaczy to tyle: albo kłamie albo nie znam się na tych narzędziach, nie umiem ich użyć, nie ma na tyle doświadczeń by ich użyć albo wszystko razem.

Co zatem stanowi o bezpieczeństwie wykonywanej usługi? Tym czynnikiem jest doświadczenie pozycjonera. Tylko ono może uchronić nas przed konsekwencjami nieumiejętnego stosowania narzędzi (przed nieumiejętnym ich użyciem).

Zbierając wszystko razem:

  • nie ma bezpiecznych metod pozycjonowania (każdy link stanowi zagrożenie),
  • ci, którzy nie stosują automatów (SWL, dodawarek) są drożsi i mniej skuteczni
  • ci, którzy twierdzą, że stosują bezpieczne metody pozycjonowania oszukują
  • ci, którzy nie stosują SLW i innych narzędzi kłamią albo nie mają na tyle doświadczeń by je stosować

Zatem należy

  • informować klientów o zagrożeniach,
  • stosujmy SWL, Xrumer, inne narzędzia z doświadczeniem (można je nabyć na stronach własnych - testowych).
  • opierajmy się na doświadczeniach

Z tej całej paplaniny wynika jeszcze jedno: młody pozycjoner (bez doświadczenia) to d..a a nie pozycjoner a także wynika to, że dobry pozycjoner to czeladnik.

Tyle w kwestii nieistniejących “bezpiecznych metod pozycjonowania”.

9 Responses to “Bezpieczne metody pozycjonowania.”

  1. Midilab Says:

    to samo mozna powiedziec o “gwarancjach” na pozycjonowanie. Gwarancje mozna dac na x tekstów, x linków ale nie na x pozycję bo to też megalomania i zwykłe oszustwo.

  2. Ząbek Says:

    Hmm. Ok, ale nie zgodzie się ze zdaniem, że każdy link jest niebezpieczny. Bo jeśli tych linków będzie tylko kilka i będą rzeczywiście przypadkiem dodane przez osoby, której się ta strona spodobała, to nie widzę w tym zagrożenia.

    Matt Ściemniacz sam o tym wspomina swoją drogą. Niebezpieczny jest nagły nienaturalny przyrost linków, niebezpieczne są linki do 1 strony na 1 anchor ;)

    Pozdrawiam.

  3. admin Says:

    Sprawdzałeś teorię 1 link na jeden anchor? To, że “wszyscy” mieszają anchory nie znaczy, że to ma sens. Lepiej sprawdź. Nie bądź tylko zdziwiony wynikami.

  4. Kosmaty Says:

    Zgadzam się z autorem.Sam pozycjonuję kilka stron od jakiegoś roku.Używam metod skutecznych dla mnie.Niektóre uznawane za BH seo jak makra do firefox’a, które wypełniają formularze np. do katalogów.Choć moim zdaniem kilka różnych skryptów do danego formularza pozwala zachować oryginalność wpisów a zarazem skrócić czas, więc nie rozumiem, dlaczego miałbym nie stosować tej metody.To że skrócił się czas dodawania wpisu nie znaczy, że zaspamuję katalogi powyżej jakiejś liczby.Przekroczenie tej granicy uważam za BH.Algorytm Google uświadcza mnie w przekonaniu, że najważniejsze są Title, meta description, h1,BL, nazwy plików.gęstość słów kluczowych w treści.
    Zmartwiło mnie jednak, że gówniany wpływ na pozycjonowanie ma wskaźnik wydajności witryny.Mam najlepszą wydajność wg. page speed pod podaną frazę i nadal nic.Być może jak google sobie to przemieli to za jakiś czas ruszy.Sam używam też addera i publikera ale szczerze to odradzam zostawienie ich samopas.Co ciekawe adder taki super nie jest.Jak się dowiedziałem, to wybór kategorii i podkategorii jest wykonywany w kolejności oraz że ma znaczenie wielkość liter itp.
    Nawet jak 4 kategoria w kolejności jest w porządku i istnieje na danej stronie do adder ją olewa.Publiker ma całkiem dobry manual jednak też nie działa jak byśmy tego chcieli.Przeglądanie katalogów w adderze nie działa jak należy.Wyszukiwanie po frazie nie działa.Wiele błędów.Rażącym błędem jest fakt, że próbuje dodać wpis pozycjonujący do stron, które katalogami nie są.Próba wysłania zapytania do Google.pl bo wykrył jego typ jako qlWeb jest moim zdaniem nie do pomyślenia.Ponadto ogromna ilość tych katalogów ma blokadę dla robotów.Taki katalog jest bezużyteczny.Dlatego staram się sam badać pagerank za pomocą seoQuake oraz stosować inne metody do pozycjonowania.Po zbadaniu pr, linków, bl, po prostu wybieram odpowiednią kategorię i odpalam skrypt wypełniający formularz.20 różnych skryptów i dzięki temu uzyskuję różnorodność.Dodatkowym chwytem na pozyskiwanie BL są metody niekonwencjonalne czyt. inżynierii socjalnej.Dobrze jest szukać portali starych, które nie wprowadzają np. no follow oraz mają wysoką pozycję.
    Ciekawą metodą, którą wypracowałem jest również pozyskiwanie linków od organizacji pożytku publicznego.Większość takich stron ma wysoki PR i ugruntowaną pozycję.Mam kilka ciekawych metod ale cholerka podzielić się tym sekretem nie mogę bo działa niezawodnie i chcę żeby tak zostało :)

  5. admin Says:

    Description już dawno nie ma wpływu na SERP - zrób testy to się przekonasz. Co do sekretów - tak to już jest, że na światło dzienne niektóre doświadczenia nie wychodzą.

  6. Ptaq Says:

    “tylko ono może uchronić nas przed konsekwencjami nieumiejętnego stosowania narzędzi (przed nieumiejętnym ich użyciem).”

    Może się czepiam, ale chyba powinno być napisane - doświadczanie pozycjonera może ograniczyć ryzyko - bo chyba wydźwięk tego artykułu jest, że nic nie może nas uchronić a jedynie zmniejszyć ryzyko… ale może się nie znam ;)

  7. admin Says:

    Masz podwójną rację zarówno co do zwrotu “może ograniczyć ryzyko” jak i co do tego, że się czepiasz ;)

  8. rob Says:

    Twierdzenie, że bezpieczne metody pozycjonowania nie istnieją jest wielką bzdurą. Potwierdzi to każdy, kto ma pojęcie o SEO. Wystarczy znać mechanizmy Google, trochę doświadczenia i wyczucia i można powiedzieć, że pozycjonujemy bezpiecznie.

  9. admin Says:

    Dokładnie - masz rację. Wystarczy znać mechanizmy. Nie wmawiaj mi proszę, że znasz bardzo pilnie strzeżony i skomplikowany algorytm, którego nie zna Yahoo, Bing oraz inni i dlatego przygrywają z Google.

    Możesz co najwyżej testować i domyślać się niektórych mechanizmów - jednak nigdy ich nie poznasz i dlatego nigdy nie będzie to “bezpieczne”.

Zostaw komentarz