Algorytm Google jest do dupy.

Wczoraj dostrzeżono, że znane porównywarki cen dostały filtry na frazy (na wszystkie frazy?). Wielu sądzi, że to cudowny algorytm Panda. Dziwnym jest tylko, że filtr dotknął największych graczy na rynku porównywarek. Zatem jeśli to nie Panda to co ?

Jakoś dziwnie przypomina to dawną akcję z agregatorami RSS. Ale po kolei:

Pewien rąbek tajemnicy odkrywa sam Kaspar pisząc w swoim profilu na G+:

“Zespół #Google #Search Quality zajął się kwestią kupowania linków przez popularne polskie witryny i podjął odpowiednie kroki w tych wypadkach gdzie zaistniała taka potrzeba. Mamy nadzieję, że z czasem więcej klientów SWLi przemyśli swoją strategie zdobywania linków.”

Czyli nie jest to Panda a zwykła ręczna moderacja. Teraz można zrozumieć dlaczego dotknęło to tylko największe porównywarki.

Odnosząc się do tego co napisał Kaspar pragnę Wam donieść, że a i owszem - np. Nokaut kupuje pierdyliardy punktów w SWL’ach ale takie Ceneo już nie! Zatem znów należy doszukiwać się innych powodów nałożenia filtrów na największe porównywarki.

Zaiste tym powodem jest “Google Product Search” o czym niedługo się przekonamy.

Podsumowanie:
- Kaspar napisał to co jemu kazali
- MaxRoy jak zwykle pierniczy coś o “Pandzie” (szkoda, że chłopcy po tylu latach nadal pozostali w sferze teoretyzowania)
- PiO dopiero co się rozkręca ale większość sądzi, że to Panda
- być może za kilka dni G zdejmie filtry jak tylko “Googlowe klakiery” rozniosą po sieci wieść o cudownym wspaniałym algorytmie Google.
- być może niedługo poznamy prawdziwy powód nałożenia kar na największe porównywarki czyli poznamy bliżej “Google Product Search” wszak takie Ceneo czy Nokaut to bezpośrednia konkurencja dla tego produktu.

Tyle na dziś.
Pozdrawiam.

14 Responses to “Algorytm Google jest do dupy.”

  1. p.b Says:

    No, wreszcie głos rozsądku. Niedobrze mi się już robi jak słyszę jaka to panda inteligentna. Skoda tylko że taka wybiórcza ;)

    Algorytm google dalej jest podatny na działanie swl, dobitnie świadczą o tym domeny, które zajęły miejsca wykoszonych ręcznie porównywarek (czasem są to zapleczówki wykoszonych domen), jak i inne serwisy z swl korzystające.

    Tak więc w 100% zgadzam się, że jest to ręczna ingerencja pracowników G.

    Czy chodzi o Google Product Search? Być może, być może też chodzi o to, żeby dużego uderzyć, żeby mały się wystraszył i przestał korzystać z swl. A może o to i o to.

  2. admin Says:

    Dostałem taką uwagę na GG:
    - …tytuł powinien brzmieć “google kosi konkurencję - prawdziwe oblicze monopolisty”.

    Być może taki powinien być. Być może dlatego, że nie wyjaśniłem dlaczego algorytm G jest do dupy. Otóż jest dlatego, że większość uważa iż to właśnie działanie algorytmu doprowadziło do nałożenia filtrów. Już sam Kaspar twierdzi, że to ręczna moderacja - zatem algorytm Google jest do dupy skoro muszą się podpierać ręczną moderacją. Tyle miał znaczyć tytuł.

  3. Tomasz Says:

    Można już oddać swój głos w sprawie ręcznego manipulowania wynikami Google:

    http://www.facebook.com/pages/NIE-dla-r%C4%99cznego-manipulowania-wynikami-Google-przez-robotnik%C3%B3w-Google/333899526649724

  4. rw Says:

    Jak Ceneo nie używa SWL’i? Nie trzeba być jakimś super detektywem aby dojść, że Ceneo używa link vault

    np.
    http://www.geetech.pl/
    http://www.annowo.pl/
    http://www.zycienastolatkow.pl/gsm/bajery.php?type=117

  5. MoRiA Says:

    Ciekawe…, widzę, że co witryna, to więcej “followersów”. Wszyscy wszystko wiedzą, a jednocześnie wszyscy się mylą. Każdy ma monopol na wiedzę. Dziwne to. A jakoś nikt nie pokusi się o kilka obiektywnych faktów, tylko zdradza prawdziwe arkana podziemnego spisku masonerii. Myślę, że tak naprawdę nie wiadomo nic na pewno, że żadnych pewnych informacji nie podano. A wszystko inne to spekulacja. No ale moja teoria nie popiera żadnego spisku, więc jest nijaka.

  6. admin Says:

    @rw
    Według wiarygodnych źródeł Ceneo ma około 2-5% linków z SWL w przeciwieństwie do choćby Nokaut.

    @MoRia
    Chyba nie spodziewasz się, że nagle Google uderzy się w pierś i powie: “tak, walczymy z konkurencją naszej porównywarki gdyż zamierzamy wejść na polski rynek”. Dlatego Twoja teoria jest… nijaka. Chyba, że chcesz napisać o “czystości SERP” i o “poprawie jakości wyszukiwania”.

    Swoją teorię oparłem na wieloletnich obserwacjach poczynań Google a czy miałem rację czas pokaże.

  7. rw Says:

    @admin
    chodzilo mi tylko o to, że google się nie pomylilo w żadnym z wymienionych przez ciebie przypadków, po prostu nikt nie jest bez grzechu. A tak naprawde google ukarał tylko kilka serwisow, podczas gdy tysiace innych nadal używają SWLi, presel page, blastow i calej masy innego szajsu. I niestety tak bedzie dalej o ile google nie poprawi swoich mechanizmow tak aby automatycznie wyłapać nadużycia.

  8. whiner Says:

    gratulacje linka dofollow z gówno prawdy :)

  9. admin Says:

    @whiner
    Tak - wiem, że “gówno prawda” dała linka dofollow. Byłem na tyle zdziwiony, że sprawdzałem kilka razy by się upewnić czy naprawdę jest dofollow bo inni nie mieli tyle “szczęścia”. Przypadek ? Nieostrożność autora ? Zmienią na nofollow ? Nie wiem - na razie jest jak jest.

  10. whiner Says:

    teraz pagerank bedzie milion, z ciekawosci jakis ruch dało?

  11. leon Says:

    a to że ceneo z allegro monopolizuje polski rynek e-commerce to nikt jakos nie wspomina i do tego jeszcze wykorzystują blachat. nareszcie ktoś rozsądny próbuje to zatrzymać

  12. admin Says:

    @leon
    Przestań.. człowieku. Tu jedyną rację zawsze ma Google. Wszystko co robią robią dla siebie - nie dla Ciebie. Od działań antymonopolowych jest UOKiK a nie Google.

  13. Karo Says:

    Zgadzam się z treścią artykułu, myślę, że porównywarki powinny walczyć z tym korporacyjnym szitem!

  14. JędkerMonopolista Says:

    A co niby pracownicy Google robią na spotkaniach grupy bildrberg za zamkniętymi drzwiami, z ochroną policji, ochroniarzy i z całą śmietanką światowych “elit” biznesu - ustalają wspólnie losy świata, czyli globalizacje = monopolizacje rynków w każdym aspekcie, w tym internetu. Zmiany na 1 marca to zapewne efekt tych rozmów a Google ma większość rynku. Najpierw nas uzależnili od internetu teraz będą go dostosowywać do swoich potrzeb, co zresztą już się dzieje… Precz z monopolem!

Zostaw komentarz